kawa rozpuszczalna trucizna

Brązowa trucizna w proszku, jaką na pewno masz w mieszkaniu

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Sporo jest takich produktów, które wybieramy dla wygody lub dlatego, że ktoś wmawia nam że są lepsze, zdrowsze, tańsze czy smaczniejsze. Jednym z takich pomylonych wynalazków jest coś, co na ogół określa się mianem „kawy rozpuszczalnej”. To myląca nazwa, ale kryje się w niej ziarnko prawdy – choć z kawą ta substancja wiele wspólnego nie ma, to ciało człowieka wyniszcza nie gorzej od przemysłowego rozpuszczalnika.

Regularne podtruwanie

Wbrew popularnej opinii kawa, choć w nadmiarze nie jest wskazana (ale co jest?) ma nasze ciało także pozytywny wpływ. Jednym z jej najcenniejszych i najzdrowszych dla nas składników są tzw. antyoksydanty – to przeciwutleniacze, które neutralizują w naszym ciele działanie tzw. wolnych rodników, cząsteczek odpowiadających za stopniowe wyniszczanie organizmu: degradację DNA, a w konsekwencji przyspieszanie procesów starzenia. Wychodzi więc na to, że regularne spożywanie kawy może pozwolić nam zachować naszą młodość dłużej. Kto by pomyślał?  I dlaczego w ogóle o tym piszę? Ano dlatego, że w kawie rozpuszczalnej nie ma ich niemal wcale – są wytracane w wyniku przetwarzania ziaren! To pierwszy problem, który wiąże się z kawą rozpuszczalną.

Drugim jest fakt, że zgodnie z wynikami badań naukowych, w 90% próbek brazylijskich i włoskich kaw rozpuszczalnych znajduje się ochratoksyna A – niezwykle toksyczna substancja. Podobne badania były prowadzone także w Polsce. W niektórych markach stężenie ochratoksyny A sięgało nawet 21,8 mikrogramów / kilogram – ponad czterokrotnie więcej od dopuszczalnej przez prawo unijne normy (5 mikrogramów / kg).

Ochrakosyna A, regularnie przyjmowana w dawkach przekraczających dopuszczalną normę, ma potwierdzone działanie rakotwórcze, uszkadza układ odpornościowy oraz nerki. Ma także właściwości mutagenne – uszkadza strukturę naszego DNA. Co ważne, tego rodzaju substancja jest odporna na mrożenie i gotowanie, możecie więc być absolutnie pewne, że jeśli znajduje się w Waszej kawie, znajdzie się także w Was.

Kawa bez kawy, ale z kaloriami

Jakby tego było mało, w tzw. „kawie” rozpuszczalnej praktycznie nie występuje jedna z najważniejszych (choć w nadmiarze szkodliwych) substancji – kofeina. Wypicie filiżanki takiego napoju nie zapewni nam więc typowego dla „małej czarnej” zastrzyku energii w ciągu ciężkiego dnia. Niestety, zapewni nam za to energię innego rodzaju – kalorie. W odróżnieniu od kawy tradycyjnej (mowa oczywiście o czarnej i gorzkiej – cukier i różnego rodzaju „śmietanki” to osobna historia), która praktycznie nie ma wartości kalorycznej, ta rozpuszczalna może mieć realny i negatywny wpływ na naszą kształt naszej sylwetki.

Krótko mówiąc: jeśli chcecie żyć zdrowo, kawa rozpuszczalna powinna trafić na wydłużającą się listę rzeczy, od których powinnyście trzymać się z daleka. Zresztą… bądźmy ze sobą szczere: czy kawa z naturalnych, świeżo zmielonych ziaren nie smakuje po prostu nieporównywalnie lepiej? Pewnie, że wymaga też nieco więcej wysiłku, ale czasem warto trochę się pomęczyć, by smakować rzeczy lepszych i zdrowszych. Istnieją przecież narzędzia i metody parzenia, które pomogą nawet tym, którym w piciu naturalnego, czarnego smakołyku przeszkadzają fusy. Tak czy tak: wersję rozpuszczalną gorąco odradzam.

Wpis zaczerpnięty z : http://greenwitch.pl/kawa-rozpuszczalna-trucizna-w-brazowym-proszku/

20 comments on “Brązowa trucizna w proszku, jaką na pewno masz w mieszkaniu

  1. Polecam się zainteresowac badaniami medycznymi. Otóż jest dokładnie odwrotnie jak w tym artykule. Kawa sypana ma udowodniony związek z rakiem jelita grubego.

    Ps. Gdyby rozpuszczalna nie zawierała kofeiny to by ludzie się od niej nie uzależniają.
    Ps2. Osobiście uważam że sypana jest smaczniejsze ale badania jednoznacznie mówią która jest zdrowsza…

  2. Nie mialam, nie mam! Obudzilam sie ponad 10 lat temu. Od tego czasu wiem co jest na moim talerzu. Wiem co to kuchenka mikrofalowa, soja, aspartam, oleje, margaryny, kawy rozpuszczalne itp. Wiedza to cenna rzecz. Tym co mysla, ze mozna korzystac, spozywac…bo to robia, i to od lat – coz- jesli przez 10lat wlewacie w siebie bombe chemiczna o nazwie „kawa” to nie znaczy, ze przez nastepne lata nie bedziecie miec powaznych klopotow zdrowotnych.

  3. Nalezy tez dodac ze kawa, nawet naturalna odwadnia, zakwasza i jest rakotworcza. Kawa zbozowa jest 4x bardziej rakotworcza niz kawa zwykla. Wynika to z prazenia skladnikow w wysokich temperaturach co doprowadza do powstania zwiazkow rakotworczych. <3 <3
    Zdjęcie użytkownika Marek Roland.

  4. Najzdrowsza jest zielona. W stu procentach mogę polecić. Nie ma w niej żadnego syfu. Tylko.,…owszem jest tylko jedyno tylko…SMAK. Zupełnie inny niż znana nam czarna kawa. Niestety nie wszystkim smakuje. Ja piję i lubię, chociaż początkowo piłam ze względu na to że zdrowa, a smak ..no coż…przyzwyczaiłam sie szybko i teraz mi smakuje :) Ale serio o wiele wiele zdrowsza.

  5. Szkodliwy to jest cukier. I ten z owoców tak samo.
    Kawa ??? No samej nikt nie je. A reszta to woda.
    Sypana ma cząstki osiągające. Tez mało szkodzą.
    Można pisać. W nieskończoność

  6. A skąd są te dane??? kawa rozpuszczalna jest tak samo przygotowywana jak zwykła kawa mielona i zalana gorącą wodą. Następnie woda jest albo odparowana albo poddana liofilizacji. Więc właściwości ma takie same, jakbyśmy sobie zalali mieloną gorącą wodą…

  7. Zgodnie z obowiązującym Załącznikiem do ROZPORZĄDZENIEM KOMISJI (WE) NR 1881/2006 z dnia 19 grudnia 2006 r. ustalającym najwyższe dopuszczalne poziomy niektórych zanieczyszczeń w środkach spożywczych, sekcja 2, podpunkt 2.2.5 najwyższy dopuszczalny poziom ochratoksyny A w kawie rozpuszczalnej to 10 ug/kg a nie 5 – tyle samo co np. dla suszonych owoców typu rodzynki.
    Poza tym Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), w oparciu o nowe informacje naukowe ustanowił tolerowane tygodniowe pobranie (TWI) na poziomie 120 ng/kg masy ciała.
    A teraz policzmy: załóżmy, że z 400g kawy rozpuszczalnej można przyrządzić 100 kaw (4g granulatu/kawę). Każda taka kawa zawierałaby 0,004 kg * 21,8 ug/kg = 0,0872 ug. Pijąc 3 takie kawy dziennie w tygodniu (7 dni) wypijemy 1,83 ug toksyny (zakładając 100% wchłanialność). TWI dla osoby o masie ciała 55kg to 55kg*120ng/kg = 6600 ng = 6,6 ug. Moim zdaniem nie ma powodu do paniki…..znacznie większy problem byłby z suszonymi rodzynkami które przy okazji Świąt tak wiele osób pochłania :-)

    1. Tyle, że rodzynki mało kto je dzień w dzień kilka razy dziennie, ha,ha…
      A ta mikroskopijna ilość jaką wyliczasz to jest mikroskopijna dawka trucizny działająca niezauważalnie i w ukryciu i kumulująca się po cichu przez lata w organach wewnętrznych. A choroba którą sprowokuje wzrastająca ilość toksyn będzie tylko kwestią czasu który zależy od ogólnej odporności, genów, trybu życia… właściwości filtrów /wątroba, nerki…itd../ itd..
      Życzę zdrowia!

  8. Parę lat temu męczyły mnie silne mdłości, doszły do tego zawroty głowy i złe samopoczucie. Piłam 1,2 razy dziennie rozpuszczalną kawę. Usłyszałam jakąś audycje w TV, gdzie prof. medycyny mówiła o tym, że rozpuszczalna kawa jest bardzo szkodliwa. Zaeksperymentowałam. No cóż wszystkie objawy zniknęły wciągu 3 dni!!!. Potem po miesiącu spróbowałam kawy jeszcze raz no i miałam mdłości. Odtąd piję kawę tylko z ekspresu i czuję się dobrze.

  9. tak naprawde to wszystko jest nie zdrowe poczawszy od jedzenia skonczywszy na napojach tak ze czy pil czy nie pil kawy to i tak jemy sama chemie a wezmy na przyklad teraz te pomidory to same drewno nie do zjedzenia albo inna zywnosc szkoda slow a wy piszecie o kawie,to wszystko to jeden wielki syf a nie jedzenie.

  10. Nigdy nie wiedziałem tego, że kawa rozpuszczalna jest takim produktem fałszywym.
    Jestem naprawdę wdzięczny Pani Anecie, że opisuje pani tyle ciekawych rzeczy.
    Po przeczytaniu tego artykułu o kawie rozpuszczalnej, mimo, że piję tylko 2 filiżanki
    dziennie wysypałem to świństwo do kosza.

  11. My wybieramy od dawien dawna kawę zboż ową :) Tradycyjna kawa zbożowa jest napojem bezkofeinowym otrzymywanym z palonych ziaren żyta, pszenicy lub jęczmienia, z dodatkiem buraka cukrowego oraz cykorii. Ale może też być to kawa zbożowa orkiszowa lub żołędziowa. Kawa zbożowa nie zawiera kofeiny jest więc napojem, po który może sięgnąć w zasadzie każdy – kobiety w ciąży, karmiące, dzieci czy osoby z nadciśnieniem.
    ZDROWA ŻYWNOŚĆ – KAWA ZBOŻOWA – ZDROWY SMAK Z DZIECIŃSTWA >>>https://zdrowie-natura-uroda.blogspot.com/2015/10/zdrowa-zywnosc-kawa-zbozowa-zdrowy-smak.html

  12. Radzę najpierw zainteresować się produkcją kawy rozpuszczalnej, a dopiero później – posiadając odpowiednie badania i fakty – nie mity – pisać jakiekolwiek artykuły…

Odpowiedz na „~JózefAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.