pomidor

Zdrowy pomidor czy GMO? Czy wiesz jak je rozpoznać?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Jeśli chcesz uchronić się przed pomidorami nafaszerowanymi GMO, trafiłaś pod właściwy adres. Dlaczego? Ponieważ mamy skuteczne sposoby na to, jak rozpoznać zdrowego pomidora. Jesteś ciekawa?

1. Oznakowanie i kod

Owoce i warzywa GMO są oznaczone za pomocą czterocyfrowego kodu, natomiast organiczne owoce i warzywa, w tym pomidory, są oznaczone za pomocą kodu składającego się z pięciu cyfr.

2. Początkowy numer kodu

Organiczne warzywa i owoce są kodowane za pomocą pięciu cyfr, które zawsze zaczynają się numerem 9. Modyfikowane genetycznie (GMO) owoce i warzywa są z kolei kodowane czterocyfrowo i zawsze zaczynają się numerem 8.

Oprócz walorów smakowych pomidory posiadają także liczne zalety zdrowotne. Są bowiem bogatym źródłem witaminy C, dzięki czemu wzmacniają odporność. Ponadto znajdziemy w nich wiele witamin z grupy B oraz beta-karoten, który zmniejsza szkodliwe działanie wolnych rodników. Obecny w pomidorach likopen (naturalny barwnik, nadający im czerwoną barwę), jest silnym przeciwutleniaczem. Zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworów i chorób układu krążenia. W czasie gotowania zawartość likopenu w pomidorach rośnie, tak więc przetwory pomidorowe zawierają go znacznie więcej niż świeże. Dzienne zapotrzebowanie na ten składnik zaspokoi jeden pomidor, szklanka soku z nich lub dwie łyżeczki ketchupu.​

wpis zaczerpnięty z: http://www.ofeminin.pl/

9 comments on “Zdrowy pomidor czy GMO? Czy wiesz jak je rozpoznać?

    1. czy wiecie, że właśnie opatentowano… marihuanę GMO.
      Opatentowano pierwszy szczep genetycznie modyfikowany.
      :(
      Ciekawe czy zgadniecie, która to firma zrobiła.

      Pozdrawiam,
      dzięki za cenną informację jak rozpoznać pomidory dobre od tych GMO

  1. Wielkie dzięki, za cenne informację.
    Ja robię zakupy głównie na rynku aczkolwiek ostatnio też doszły mnie sygnały, że wystawcy zakupują tańsze produkty w marketach np. pomidory (GMO) i wystawiają się na rynku i sprzedają jako „swojskie” z krzaczka.
    Pozdrawiam
    Arek

    1. też kupowałam na rynku warzywa , owoce …. do puki nie zobaczyłam, że siedzi jakaś wiejska baba ma trochę pomidorków, z 4 sałat i tyleż rzodkiewek, jakieś tam pęczki koperku szczypiorku niedbale związane i coś tam jeszcze …. miałam sałatkę sobie kupić i stojąc na uboczu liczyłam drobne – naraz podszedł do tej kobiety jakiś pan i dołożył jej 2 sałaty i postawił w reklamówce trochę bobu i sobie poszedł nie odzywając się wcale do niej – zgłupiałam trochę, ale szybko się opamiętałam i poszłam za nim …. doszedł do dużego samochodu wypełnionego warzywami …. grzebał tam chwilkę i wkładał w reklamówki rożne warzywka – wyszedł i znów poszłam za nim oglądając po drodze stragany …. okazało się, ze takich kobiet miał na rynku przynajmniej 4-5 i szedł podrzucając im to co się kończyło – potem może się połapał, że go śledzę bo mnie zmierzył osto wzrokiem, bo ja charakterystyczna osoba :) – też poszłam w swoją stronę ….. ale od tamtej pory nie jestem juz tak ufna co do tego co tam sprzedają …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.