konopie

Dlaczego uprawa konopii jest zakazana? Szokujące konsekwencje prohibicji konopi

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

Tekst pochodzi z:  https://ukrytawladza.wordpress.com

 Dr Andrew Katelaris

NEXUS nr 1 (75) styczeń – luty  2016

Konopie siewne (Cannabis sativa)

 „Konopie – nadzieja na lepszą przyszłość”

Wprowadzenie przepisów zezwalających na swobodną hodowlę konopi do celów przemysłowych i medycznychmiałoby korzystny wpływ nie tylko na gospodarkę, ale nade wszystko na nasze zdrowie i środowisko.

Konsekwencje prohibicji konopi

Często mówi się. że pierwszą ofiarą wojny jest prawda. Najbardziej jaskrawym przykładem słuszności tej zasady jest tak zwana „wojna z narkotykami1‘. W la­tach 1930. gazety i czasopisma należące do magnata prasowego Hearsta przepro­wadziły zmasowaną, histeryczną kampanię przeciwko „szaleństwu skrętów”, czyli konopiom{Cannabis sativa), powodując zmianę nastawienia do tej wartościowej rośliny dostarczającej włókna, ważnego oleju i lekarstw, którą zaczęto od tego cza­su postrzegać jako „barbarzyński chwast tkwiący korzeniami w piekle”. Wprowa­dzony rozmyślnie lub wskutek zbiegu okoliczności zakaz uprawy konopi utorował drogę dramatycznej transformacji światowej gospodarki.

Przed XIX wiekiem świat opierał się na systemie węglowodorowym, w którym wszelkie włókna, paliwa i leki zaspokajające potrzeby człowieka są wytwarzane w procesie fotosyntezy, w której energia słoneczna jest wykorzystywana do łącze­nia dwutlenku węgla i wody w celulozę, podstawowy materiał budowlany świata natury. W XX wieku znaczna część tych węglowodorów została zastąpiona przez ich odpowiedniki wytwarzane przez przemysły oparte na wydobyciu węgla i ropy naftowej. Miejsce naturalnych włókien konopnych zaczęły zajmować włókna pe­trochemiczne. Nylon, poliester i inne syntetyki produkowano na masową skalę i promowano poprzez agresywną reklamę, zaś miejsce papierowych torebek i pu­dełek zajęły wszechobecne torebki i opakowania plastikowe.

Miliardy tych toksycznych, nierozkładalnych przedmiotów wyprodukowanych do jednorazowego użycia i następnie wyrzucanych trafia do strumieni i rzek, skąd przedostają się do mórz i oceanów, gdzie łączą się w gigantyczne, zanurzone w wo­dzie, wyspy śmieci będące toksyczną bombą z opóźnionym zapłonem uwalniającą do morza i ludzkich ekosystemów chemikalia zakłócające działanie hormonów. Zamiast wytwarzać papier z corocznych zbiorów roślin włóknistych na ogromnych obszarach wycina się stuletnie drzewa, rozdrabnia je i traktuje chlorem oraz in­nymi niebezpiecznymi chemikaliami, aby wyprodukować coś gorszego od tego, co to coś zastąpiło.

Te dewastacje i skażenia świata natury to nie jedyny szkodliwy wpływ zakazu uprawy konopi. Rozmyślnie lub przez przypadek ustawodawstwo wprowadzone w celu wymuszenia prohibicji posłużyło jako wzorzec do ustanowienia represyj­nego państwa policyjnego z postępującymi ograniczeniami swobód jednostki. Pod pretekstem zapobiegania szkodom powodowanym przez „plagę narkotyków” społeczeństwo jest inwigilowane poprzez podsłuchy rozmów telefonicznych i inne metody śledzenia, a także często brutalne najazdy policji i całą gamę chemiczne­go śledzenia, w tym przymusowe badanie włosów, moczu i śliny. Większość ludzi przebywających obecnie w więzieniach to nie stosujący przemocy przestępcy nar­kotykowi, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie prywatyzacja więziennic­twa stworzyła represyjny i zarazem wysoce lukratywny przemysł rozwijany przez Korporację Wackenhut i innych graczy na tym rynku.

Destrukcyjne konsekwencje prohibicji nie ograniczają się tylko do osób pry­watnych, ale są odczuwane w całej geopolitycznej sferze.

Ponieważ większość konopi i innych roślin, z których wytwarza się narkotyki, jest uprawianych w krajach Trzeciego Świata, pod płaszczykiem powstrzymania ich produkcji prowadzone są militarne interwencje, za którymi kryją się politycz­ne cele. Inwazja na Panamę i polityczna zawierucha w Afganistanie, Meksyku oraz w Kolumbii to tylko kilka przykładów militaryzacji wojny z narkotykami. Ist­nieje ogrom danych wskazujących, że amerykański sektor wojskowy zajmuje się handlem narkotykami na masową skalę, w tym importem kokainy z Ameryki Po­łudniowej do USA. Uzyskiwane w ten sposób fundusze są następnie przeznaczane na finansowanie tajnych operacji. Bojownicy tej narkotykowej wojny utrzymują, że za ich działaniami kryją się szczytne intencje.

 konopie

Rozwój przemysłu konopi

Dzięki niestrudzonym wysiłkom tysięcy działaczy z ca­łego świata domagających się legalizacji uprawy konopi stosunek do tej rośliny powoli zaczyna zmieniać się. Obec­nie konopie wolno legalnie hodować w większości krajów, z godnym uwagi wyjątkiem w postaci Stanów Zjednoczo­nych. Podczas gdy przemysł oparty na konopiach pozostaje jeszcze mało znaczącym graczem na światowej scenie, jego skala i zakres produktów stale rośnie dzięki wzrostowi ak­ceptacji dla koncepcji przemysłowego rolnictwa. W celu osiągnięcia stanu prawdziwej równowagi ekologicznej i odnawialności przemysłowe rolnictwo dąży do wykorzystywa­nia corocznych zbiorów jako źródła surowców stosowanych w produkcji fabrycznej, które zastąpią kopaliny, takie jak ruda żelaza i węgiel. Czy konopie i inne odpowiednio do­brane uprawy mogą rzeczywiście odwrócić zagrażającą śro­dowisku naturalnemu katastrofę?

Proszę sobie wyobrazić swój kraj w przyszłości jedno po­kolenie dalej dostosowujący się do zasad, zgodnie z którymi cała produkcja przemysłowa ma być całkowicie nietoksycz­na, ulegająca biodegradacji i nie naruszająca równowagi ekologicznej. W takim świecie samochody i wiele innych rzeczy byłoby wykonywanych z biologicznego plastiku opar­tego na konopiach. Taki materiał nie jest wcale niczym nowym. Został opracowany w roku 1941 przez Henry’ego Forda, który wykonał karoserię samochodu ważącą sześć razy mniej od stalowej i dziesięć razy bardziej wytrzymałą na uderzenie od niej. Film dokumentujący to niezwykłe osiągnięcie jest dostępny w Internecie. Taki wynalazek spowoduje również poważne ograniczenie branży ubezpie­czeniowej. W tym przyszłym świecie odpowiedzialni za tłu­mienie tak wartościowej zielonej technologii zostaną z pew­nością przywołani do porządku.

Papier i tekstylia

Australia zarabia rocznie około 400 milionów dolarów na sprzedaży kłód starodrzewu i jednocześnie importuje go­towe produkty papiernicze za 1,4 miliarda dolarów.

W przyszłym świecie wykorzystywanie drewna i chloru w produkcji papieru będzie jedynie wspomnieniem. No­woczesne fabryki bezdrzewnego papieru będą pracowały w otoczeniu zielnych pól konopi. Miliardy dolarów zaosz­czędzonych na imporcie zainwestuje się w programy maso­wego zalesiania powstrzymujące erozję i ułatwiające przy­wrócenie bioróżnorodności. Włókna syntetyczne znikną zastąpione przez „oddychające” naturalne tekstylia z kono­pi, szczmielu białego1 i bambusa.

Budownictwo

Konopny beton {hempcrete) to materia! budowlany pro­dukowany z krojonych wewnętrznych włókien łodyg konopi zmieszanych z wapnem, żużlem lub innymi dodatkami two­rzący celulozowy cement, który jest lżejszy od konwencjo­nalnych materiałów i ma znacznie lepsze własności izola­cyjne, zarówno cieplne, jak i akustyczne. Ten materiał jest ognioodporny i całkowicie odporny na termity.

Konopny beton zrewolucjonizuje w przyszłości budow­nictwo mieszkaniowe. Zachowuje się jak zwykły beton i jed­nocześnie daje się ciąć jak drewno. Każdą niepotrzebną konstrukcję będzie można zemleć i ponownie wykorzystać w produkcji budowlanej. Będzie można także rozwinąć bar­dziej „organiczny” styl budownictwa, ponieważ zmiana wewnętrznych ścian i inne adaptacje mające na celu dopaso­wanie pomieszczenia do potrzeb rodziny staną się prostym zadaniem. W niektórych europejskich krajach prawie poło­wa wszystkich siedlisk jest zbudowana przez ich właścicieli.

Co więcej, konopny beton znacząco zmniejsza koszt bu­dowy domu mieszkalnego poprzez uproszczenie konstruk­cji – na przykład dach uformowany z konopnego betonu zbrojonego bambusem może zastąpić dach kryty dachówką, pas architrawu i orynnowanie. Taki dach zapewni lepszą izolację termiczną i akustyczną niż dachówki i będzie bar­dziej odporny na grad i ryzyko pożaru.

Oprócz swoich bezpośrednich zalet konstrukcyjnych ko­nopny beton bardzo wydajnie wchłania dwutlenek węgla. Kiedy rośliny wchłaniają dwutlenek węgla i wodę. syntety­zują z nich przy pomocy światła słonecznego glukozę a na­stępnie celulozę. Użyta do budowy trwałych konstrukcji celuloza wchłania atmosferyczny dwutlenek węgla, popra­wiając w ten sposób zdrowotność ziemskiego klimatu. Prze­ciętna australijska rodzina generuje rocznie około 10 ton dwutlenku węgla. Jeden hektar konopi jest w stanie wchło­nąć rocznie do 20 ton dwutlenku węgla. Przeciętny dom z konopnego betonu potrafi wchłonąć około 40 ton tego gazu. Co więcej, dom wykonany z konopnego betonu przy­czynia się do spadku jego emisji.

Proces produkcji cegieł, dachówek i innych wyrobów z wypalanej ceramiki generuje ogromną ilość dwutlenku wę­gla. Przeciętny ceglany dom przyczynia się do wytworzenia 500 ton dwutlenku węgla. W ten sposób przemysł budowla­ny generuje znaczną część wytwarzanego w kraju dwutlenku węgla. Zmiana metod budownictwa w wielkiej skali ułatwi­łaby nam dostosowanie się do celów zawartych w Protokole z Kioto, a nawet je prześcignąć. Głosiciele katastroficznych wizji mogą upierać się, że dostosowanie się do Protokołu zaszkodzi gospodarce, jednak szeroko zakrojone przestawienie się na konopie jako surowiec do produkcji papieru, tkanin i materiałów budowlanych dostarczyłoby gospodarce potężnego bodźca, podniosłoby jakość zatrudnienia i umoż­liwiłoby zwiększenie eksportu w odróżnieniu od realizowa­nych obecnie krótkowzrocznych konsumenckich strategii.

 

Nasiona konopi w zachowaniu zdrowia i w medycynie

Z punktu widzenia ochrony zdrowia i medycyny użycie konopi może doprowadzić do ogólnej poprawy zdrowotno­ści społeczeństwa.

Nasiona konopi są jednym z najbogatszych źródeł kwa­su alfa-linolenowego ALA (alpha-linolenic acid), roślinnej formy podstawowego kwasu tłuszczowego omega-3. ALA ma 18-węglowy trzon, który jest wydłużany w organizmie do 22-węglowego łańcucha tworząc DHA (kwas dokozaheksaenowy) i EPA(kwas eikozapentaenowy). Omega-3 w tej for­mie jest przekazywany do mózgu, gdzie tworzy podstawową część błony neuronowej.

Omega-3 pochodzący ze źródeł morskich występuje jako DHA i EPA i przyjmowanie go w tej for­mie uwalnia od potrzeby konwer­sji. Jednakże kwas ALA sam w so­bie posiada korzystne własności, zaś używanie omega-3 morskiego pochodzenia niepotrzebnie obcią­ża wodne środowisko. Co więcej, omega-3 jest bardzo reaktywną molekułą i przemysłowe warun­ki  towarzyszące   ekstrakcji   oleju

i usuwania zeń przykrego zapachu zmniejszają jej aktyw­ność i skażają olej dającymi się wykryć zanieczyszczeniami, w tym rtęcią i polichlorowanymi bifenylami (polychlorinated biphenyls; w skrócie PCBs).

Szczęśliwie większość ludzkich organizmów potrafi szyb­ko zmienić ALA w DHA i EPA w ilościach wystarczających do optymalnego rozwoju mózgu, a dwie grupy ze szczegól­nym zapotrzebowaniem na DHA i EPA – kobiety w ciąży i dzieci – radzą sobie z tym nadzwyczaj dobrze. Działanie enzymów odpowiedzialnych za tę konwersję może ulegać za­kłóceniom przez kwasy nasycone, stąd w celu uzyskania do­brych rezultatów w tym zakresie należy unikać ich w diecie.

Są dwa zasadnicze kwasy tłuszczowe: omega-3 i ome-ga-6. Określa się je jako „zasadnicze1“, ponieważ nie mogą być syntetyzowane przez nasz organizm i musimy je po­zyskiwać z pokarmów. Idealnie zdrowy stosunek spoży­wanych kwasów omega-3 i omega-6 to jedna część kwasu omega-3 na każde trzy części kwasu omega-6 (1:3). Indu­strializacja zachodniej diety i spożywanie szeroko reklamo­wanego na rynku oleju rzepakowego i innych podlejszych gatunkowo olei, które zawierają niewiele kwasu omega-3, ma ujemny wpływ poprzez poważne zmniejszenie spożycia kwasu omega-3 i jednocześnie znaczne zwiększenie spoży­cia kwasu omega-6.

Organizm utrzymuje homeostazę przy pomocy dyna­micznej równowagi pomiędzy przeciwstawnymi siłami – na przykład układ mięśniowo-szkieletowy równoważy mięśnie zginające i rozciągające, aby utrzymać pionową po­stawę. Na płaszczyźnie biochemicznej organizm utrzymuje swoją wewnętrzną homeostazę poprzez delikatne równo­ważenie efektów prozapalnych i antyzapalnych. Organizm musi mieć możliwość wytworzenia efektywnej zapalnej reakcji w celu odrzucenia mikrobowych najeźdźców i wspar­cia gojenia się ran, ale też musi być w stanie ograniczać ten stan zapalny, aby zapobiec niepożądanemu dodatkowemu uszkodzeniu sąsiedniej tkanki.

W kategoriach ogólnych kwasy tłuszczowe omega-6 i ich pochodne są prozapalne, natomiast kwasy omega-3 wytwa­rzają mediatory, które osłabiają reakcję zapalną. Domina­cja kwasów omega-6 i niedobór omega-3 sprawia, że orga­nizm znajduje się w nieustającym stanie zapalnym.

Uwolnienie zapalnych cytokin inicjuje proces niszczenia tkanki, który w przypadku długiego trwania tego procesu objawi się jako choroba w rodzaju dolegliwości naczynio­wych, utraty wzroku i demencji. Kiedy dotknie ona stawów maziowych, dochodzi do zapalenia kości i stawów, co powo­duje ból i cierpienia u znacznej części populacji.

Niczym rycerze w lśniących zbrojach koncerny farmaceu­tyczne zaoferowały swoją pomoc w postaci niesteroidowych leków przeciwzapalnych (non-steroidal anti-inflammatory drug; w skrócie NSAID). Te chemikalia bazują na aspirynie, ale zostały tak zmodyfikowane, aby mogły szybciej działać, lepiej uśmierzać ból i robić inne rzeczy dające im przewagę nad konkurencyjnymi produkta­mi. Zapotrzebowanie na NSAID-y stworzyło przemysł, którego roczna sprzedaż jest liczona w miliardach dolarów, mimo iż te leki są odpowiedzialne za zgony tysięcy ludzi na całym świecie. Dodatkową korzyścią dla korporacji oka­zał się najczęściej spotykany niekorzystny efekt uboczny NSAID-ów w postaci podrażnienia żołądka, które prowa­dzi często do jego owrzodzenia. Do miliardów pochodzą­cych ze sprzedaży NSAID-ów doszły miliardy uzyskiwane ze sprzedaży leków zobojętniających kwas, takich jak Zantac, a ostatnio inhibitorów pompy protonowej2.

Mimo tych wszystkich drogich leków postęp choroby zostaje jedynie spowolniony, po czym nieszczęsny pacjent w celu naprawy zniszczonego stawu musi poddać się kom­pleksowemu zabiegowi chirurgicznemu. Czy to wszystko jest rzeczywiście potrzebne?

Ludzie, którzy starają się utrzymać względną równowagę pomiędzy kwasami omega-3 i omega-6 oraz z dala od oksy­dacyjnego stresu”‘ poprzez regularne spożywanie naturalnych przeciwutleniaczy roślinnego pochodzenia, są wolni od zapalenia kości i stawów i innych degeneratywnych scho­rzeń. Rzadziej też występuje u nich nadciśnienie krwi i nie odczuwają potrzeby zażywania leków przeciwdepresyjnych – dwóch głównych grup leków przynoszących największe zy­ski spółkom farmaceutycznym na całym świecie.

Współczesny przemysł farmaceutyczny wydaje się być ukierunkowany na medyczne określanie przypadłości spo­łeczeństwa, które często są wynikiem działania jego filial­nych firm z branży żywnościowej.

W ostatnim stuleciu cukier trzcinowy przestał być rzad­kim luksusowym smakołykiem i stał się masowo i nadmier­nie spożywanym produktem zagrażającym zdrowiu. Do­dawany w dużych ilościach do bezalkoholowych napojów i większości przetworzonych pokarmów powoduje przy sie­dzącym trybie życia ostre wahania poziomu cukru we krwi. co wywołuje zaburzenia nastroju i rozległy oksydacyjny stres, kiedy nadmiar glukozy przyczepia się do hemoglobiny i tkanki lub jest przenoszony do tłuszczowych magazynów powodujących „puchnięcie” ciała.

Epidemia cukrzycy typu II wciąż się rozprzestrzenia. podczas gdy główni winowajcy, tacy jak McDonald’s, za­trudniają czołowych guru od Public Relations do zmiany ich wizerunku na restauracje oferujące zdrową żywność, mimo iż nadal handlu­ją one tymi samymi toksycznymi tłuszczami trans i nasyconymi4 oraz cukrem, które nazywają żywnością. Zepsucie diety prowadzi do zakłó­ceń w chemizmie krwi, szczególnie profilu lipidowego. przy zwiększe­niu lipoproteiny niskiej gęstości i ogólnego cholesterolu.

Opierając się na badaniach patologicznych, które wykazały obecność cholesterolu w ognisku miażdżycowym zwężenia arterii, medyczny i far­maceutyczny establishment wymyślił cholesterolową teo­rię choroby serca głoszącą, że wysoki poziom cholesterolu w serum powoduje osadzanie się go na ściankach arterii i. co za tym idzie, chorobę. Strasząc społeczeństwo choleste­rolem, przemysł farmaceutyczny przedstawił mu magicz­ne kapsułki – leki statynowe (statyny)” – gotowe wyleczyć wszelkie związane z nim dolegliwości. Leki te powodują poważne skutki uboczne, ale mimo to produkujący je prze­mysł obraca co roku miliardami dolarów. W tej choleste­rolowej teorii są słabe punkty, a obserwowane fakty lepiej dają się opisać przy potraktowaniu oksydacyjnego stresu jako czynnika inicjującego wydarzenia powodujące tworze­nie się miażdżycowego ogniska.

Oksydacyjny stres wynika z działania wolnych rodni­ków tlenowych (reaktywnych form tlenu). Wolne rodniki to niestabilne molekuły z nie zrównoważonymi powłokami elektronowymi, które są w stanie zniszczyć każdą tkankę. z którą wejdą w kontakt. Wolne rodniki są nieuniknionym rezultatem biochemicznego oddychania. Oksydacyjny stres zostaje silnie wzmocniony przez wystawienie na działanie toksycznych chemikaliów, szkodliwych dodatków, lotnych oparów i promieniowania elektromagnetycznego.

Niczym iskry ulatające z ogniska wolne rodniki mogą dokonać zniszczeń w tkankach, do których dotrą, jeśli nie zostaną zduszone. Zdrowy organizm jest wyposażony w imponujący endogenny układ przeciwutleniający i ma pod dostatkiem egzogennych przeciwutleniaczy pozyskiwanych z owoców, jagód i warzyw.

Zgodnie z teorią oksydacyjnego stresu choroba powstaje w rezultacie reakcji zapalnej rozwijającej się wokół brze­gów oksydacyjnej rany. Kiedy płytki miażdżycowe podda się uważnej analizie biochemicznej, okazuje się, że obecny w nich cholesterol, przyswojony przez komórki odporno­ściowe zwane pienistymi makrofagami, jest w rzeczywisto­ści zjełczały. Zjełczenie oleju jest następstwem poddania go oksydacyjnemu stresowi za pomocą nadmiaru światła, cie­pła lub wystawienia na działania chemiczne przy braku do­statecznej ilości ochronnych przeciwutleniaczy. To właśnie zjełczenie oleju, jest tym, co inicjuje reakcję zapalną wywo­łującą chorobę, a nie sam cholesterol. Właściwe leczenie powinno być ukierunkowane na oksydację, a nie na sztucz­ne manipulowanie poziomem cholesterolu.

Stres oksydacyjny błony płytek czyni je ponadto zbyt „lepkimi”, przygotowując grunt dla naczyniowego wydarze­nia bądź zawału mięśnia sercowego, udaru naczyniowego mózgu lub niedokrwienia kończyny. Podczas gdy charak­terystyka genowa konkretnej osoby lub grupy może czynić je podatnymi na oksydacyjny stres w określonym miejscu lub tkance. patologicznym stanem, który się za tym kryje, jest oksydacyjny stres. Bez gruntownej zmiany diety i stylu życia zdrowie społeczeństwa będzie nieustannie podupadać. Ludzie będą padać ofiarą szere­gu chronicznych degeneratywnych chorób, dopóki społeczeństwa nie będzie stać na właściwą opiekę zdrowotną. Niezrównoważona, nie witalizowana, zdemineralizowana i ogólnie uboga dieta, z jaką mamy obecnie do czynienia, prowadzi do ponoszenia przez społeczeństwo poważnych społecznych i gospodarczych kosztów.

Szacuje się, że do 90 procent australijskich dzieci nie otrzymuje optymalnych ilości kwasu omega-3 i można się spodziewać, że wpłynie to niekorzystnie na rozwój ich mó­zgów i intelektu.

Spożywanie właściwych ilości kwasu omega-3 jest rów­nież konieczne do optymalnego funkcjonowania układu odpornościowego. Niedobory mogą przejawiać się w posta­ci alergii, chorób autoimmunologicznych i innych objawów dysfunkcji układu odpornościowego.

Nasiona konopi oferują unikalną kombinację ważnych od­żywek, w tym kwasów omega-3 i omega-6 w zbalansowanym stosunku oraz imponujący zestaw witamin i soli mineralnych. Nasiona konopi są szczególnie bogate w witaminę E. która jest silnym przeciwutleniaczem chroniącym kwas omega-3 przed jełczeniem. Witamina E, której tak często brak jest w diecie złożonej z przetworzonych pokarmów, jest decydująca dla zdrowia naczyń, w tym utrzymywania elastyczności ścianek naczyń krwionośnych. Proteiny w ko­nopiach są dobrze zbalansowane i łatwo przyswajalne.

 

Polityka w sprawie pokarmów wytwarzanych z konopi

Australia jest jedynym krajem na Ziemi, który wciąż stosu­je ograniczenia w zakresie reklamowania zastosowań nasion konopi w żywieniu. Obecnie dopuszcza się ich stosowanie jako produktu, ale nie jako pożywienia, takiego jak na przy­kład masło z nasion konopi, lody i zdrowotne batoniki. (Po­dobnie jest z surowym mlekiem, którego nadgorliwi nadzor­cy zakazali opierając się na ograniczonej wiedzy, własnych korzyściach gospodarczych i politycznych uprzedzeniach).

W Australii nasiona konopi jako pokarm przeznaczony dla człowieka są obecnie zakazane. W roku 2002 złożono wniosek o zaliczenie konopi do kategorii pokarmów, ale wskutek politycznej interwencji poprzedniego konserwa­tywnego rządu odrzucono go. W roku 2009 urząd Standar­dów Żywności Australii i Nowej Zelandii (Food Standards Australia NewZealand) przyjął podanie o zmianę kategorii konopi, które jest obecnie rozpatrywane.

W naszym przyszłym świecie wszystko potoczy się jednak bardziej gładko. Ustawodawstwo wymagające, aby wszyst­kie produkty były całkowicie nietoksyczne, położy kres przemysłowi niezdrowego, taniego jedzenia. Po zaledwie kilku latach spożywania szerokiego asortymentu pokarmów opartych na nasionach konopi i przyjęciu innych promują­cych zdrowie praktyk uwidocznią się korzyści odniesione przez społeczeństwo.

Wraz z zahamowaniem epidemii cukrzycy dojdzie do ol­brzymich oszczędności w służbie zdrowia. Nadwyżka zosta­nie wydana na rozbudowę ścieżek rowerowych wokół miast i inne publiczne urządzenia rekreacyjne. Zdrowie matek i ko­biet w okresie okołoporodowym ulegnie poprawie i dojdzie do spadku alarmującej liczby przypadków astmy u dzieci.

Zoptymalizowane odżywianie ma wiele zalet. Niczym ogień, który pali się jasno miast tlić się i dymić, metabo­lizm stanie się bardziej efektywny w przemianie żywności w energię. Wzrośnie mentalny i fizyczny wigor społeczeń­stwa i wkroczymy na etap odrodzenia nauki i kreatywności. Uwolniony z pęt tandetnej żywności ludzki umysł będzie badał nowe drogi interakcji i dawania sobie rady z wcze­śniej nierozwiązywalnymi problemami, co wprowadzi nas w nową erę pokoju i pomyślności.

Jaka jest szansa, że kiedykolwiek zobaczymy ustawy, których celem jest zapewnienie zdrowia i pomyślności wszystkim ludziom żyjącym na Ziemi? Panujące obec­nie gospodarcze i polityczne systemy zdają się znajdować pod kontrolą kliki oszustów o moralności gadów. Obecnie na całym świecie oczekującym zaspokojenia podstawowych potrzeb w zakresie żywności, czystej wody i schronienia, po­nad 70 procent naukowców zatrudnia sektor wojskowy.

Finansowy stres wywołany obecną sytuacją gospodarczą zmusza większość ludzi do pełnoetatowej pracy tylko po to, aby zapewnić rodzinie wyżywienie, ubranie, mieszkanie i wykształcenie. Posiadanie wolnego czasu i energii umoż­liwiających angażowanie się w polityczny proces jest luk­susem, na który stać niewielu. W tym samym czasie media skupiające uwagę na nieistotnych sprawach realizują dwudziestopierwszowieczną wersję strategii ..chleba i igrzysk”.

Przekonanie, że wszystkie rośliny i zwierzęta zostały stwo­rzone na użytek człowieka, umocniło przekonanie o ich od­rębności i przygotowało grunt pod bezwzględną eksploata­cję świata natury, która wisi nad całą biosferą niczym miecz Damoklesa. Przemysłowe wykorzystanie włókien konopi i innych roślin w skali masowej może przyczynić się do roz­wiązania wielu globalnych problemów związanych ze środo­wiskiem, przynosząc przy tym korzyści gospodarcze.

Spożywanie pokarmów z konopi może uzdrowić i ożywić społeczeństwo. Ale czy niszczycielska siła chciwego kapitalizmu podsycającego bezrozumny konsumpcjonizm zostanie pokonana na tyle szybko, aby ocalić cenne resztki, jakie nam pozostały ze świata natury, zanim zostaną unicestwione?

Potrzeba całkowitej rewolucji. Żadne modyfikacje, po­prawki lub inne zabiegi prowadzone przy obecnym syste­mie gospodarczym nie są w stanie przybliżyć nas do roz­wiązania naszych obecnych problemów. Początkiem tego procesu musi być rewolucyjna zmiana stosunku ludzkości do świata przyrody. Dopiero wówczas będziemy mieli szan­sę uchwalić krytyczną ustawę nakazującą wytwarzanie wy­łącznie nieszkodliwych i nietoksycznych produktów i odejść od obecnych zakazów uniemożliwiających wdrożenie tego rozwiązania.

0 autorze:

Dr Andrew Katelaris jest absolwentem Uniwersytetu w Sydney i Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, gdzie uzyskał tytuł doktora z zakresu immunopatologii. Ma ponad dwudziestoletnie doświad­czenie w zakresie medycyny klinicznej, chirurgii i patologii sądowej. W latach 1980. zaangażował się w sprawę przemysłowego wykorzy­stania konopi i wraz z innymi działaczami rozpoczął kampanię, któ­rej celem było wprowadzenie upraw tej rośliny w Australii. Razem z producentką filmów dokumentalnych Barbarą Chobocky nakręcił film Billion Dollar Crop (Uprowa warta miliard dolarów) będący pierwszym programem telewizyjnym demaskującym kulisy zakazu konopi, który wywołał duży odzew społeczny. Niedługo potem uzy­skał licencję na badania i agronomiczne próby, obecnie jego zain­teresowania badawcze obejmuję ulepszanie metod uprawy konopi, zbioru nasion oraz wytwarzania materiałów budowlanych wykorzy­stujących tę roślinę. Prowadzi akcję uświadamiania społeczeństwa w zakresie korzyści wynikających ze spożywania nasion konopi oraz wykorzystywania ich w leczeniu stanów zapalnych, depresji i innych chorób. Skontaktować się z nim można za pośrednictwem poczty elektronicznej pisząc na adres sativaseed(at)gmail.com.

Przełożył Jerzy Florczykowski

Przypisy:

1. Szczmiel biały, rami, ramia (Boehmeria nivea) – gatunek byliny z rodziny pokrzywowatych (Urticaceae). Pochodzi z umiar­kowanych stref klimatycznych Chin. Japonii, Malezji i Australii. Roślina włóknodajna dostarczająca cennego włókna o nazwie „ra­mia’” otrzymywanego z jej łodyg. Włókno używane jest do wyrobu różnego typu sznurów, lin, tkanin i obić mebli. – Przyp. tłum.

2. Inhibitory pompy protonowej (IPP) to grupa leków stosowa­nych w terapii schorzeń górnego odcinka przewodu pokarmowe­go, głównie w zapobieganiu i leczeniu choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. – Przyp. tłum.

3. Stan braku równowagi pomiędzy działaniem reaktywnych form tlenu i biologiczną zdolnością do szybkiej detoksykacji reak­tywnych produktów pośrednich lub naprawy wyrządzonych szkód. – Przyp. tłum.

4. Jak widać również autor tego artykułu uległ tłuszczowej pro­pagandzie, sugerując w tym zdaniu, że tłuszcze nasycone są niedo­bre. Jest to kłamstwo, które ma długą historię. Prawda jest laka, że tłuszcze nasycone należą do najzdrowszych. Problemy miesz­kańców Zachodu związane z otyłością i cukrzycą drugiego rodzaju zaczęły się od wyeliminowania z ich diety między innymi tłuszczów nasyconych. Długotrwale jedzenie masła roślinnego zamiast trady­cyjnego naturalnego oraz smażenie na olejach roślinnych, takich jak rzepakowy, sojowy, słonecznikowy etc, zamiast na smalcu lub oleju palmowym (wprawdzie to olej roślinny, ale za to zdrowy tłuszcz nasycony), poważnie zagraża zdrowiu. – Przyp. red.

5. Grupa leków stosowanych w celu obniżenia poziomu chole­sterolu we krwi. – Przyp. tłum.

 

Należy jednak rozróżnić marihuane tą, która jest zażywana w celach medycznych od tej którą można kupić w cofe shopie (w tych krajach która jest legalna) czy na ulicy od dilera.

Współczesna marihuana jest tak robiona, aby była jak najmocniejsza, czyli aby posiadała jak najwięcej głównego składnika marihuany THC (tetrahydrocannabinol). Robione jest to poprzez mieszanie różnych krzyżówek marihuany, czyli nic innego jak GMO (genetycznie modyfikowane organizmy). Przez to taka marihuana traci prawie wszystkie właściwości medyczne.

Marihuana medyczna podawana potrzebującym pacjentom jest o wiele słabsza, posiada o wiele mniej procent thc, dzieki czemu zachowuje swoje pierworodne własciwości medyczne.

15 comments on “Dlaczego uprawa konopii jest zakazana? Szokujące konsekwencje prohibicji konopi

  1. Widać wiele dobrego niesie, ale stosowana odpowiednio. Nie można brać konopii do jednego worka. Pomimo, że są słabym narkotykiem to jednak są…Nie mogą być dostępne w każdym sklepie.

    1. A masz coś do powiedzenia na temat alkoholu dostępnego w każdym niemal sklepie?
      No bo jest to bardzo silny i szybko uzależniający narkotyk… ale jednak jest ;)

      1. No to dopiero świństwo…małolaty kupują, szybko się uzależniają..i potem tragedie. Wolę żeby marycha w sklepie była niż alko ..

    2. Kleje, rozpuszczalniki, gaz do zapalniczek, benzyna i wiele innych co mi nie przyszło do głowy też. I na to nie trzeba 18 lat. A tytoń, alkohole wiadomo. Poza tym jestem zdania jak ktoś chce się zaćpać proszę bardzo. Może i butaprenem, jego wybór.

    3. Między „w każdym sklepie” a nigdzie jest olbrzymia różnica, przepastna. Powinno nam zależeć, by sprawa znalazła rozwiązanie gdzieś pośrodku.

  2. Pitu pitu , narkortkami sa tez kofeina ,nikotyna ,i oczywiscie alkohol , ale to nie przeszkadza w handlowaniu nimi wszedzie ,nacpac mozna sie tez budaprenem dostepnym w kazdym sklepie z art.budowlanymi , wszystko jest dla ludzi a co z tym czlowiek zrobi to juz inna historia

    1. Otóż to ..marichuana (zwłaszcza lecznicza) powinna być dostępna. Młodzi ale nie tylko ćpają np budaprem, upijają się denaturatem itp itd, jako dopalacze stosują domestos…i co te wszystkie produkty są w sklepach i może je kupić nawet 10latek. Gdzie tu sens zakazu marihuany???

  3. Kto sponsorował ten artykuł? Ten jednostronny zachwyt narkotykiem jest nieodpowiedzialny albo… zamierzony? Kolorado zalegalizowało marihuanę i efekty są tragiczne ,najmniejszy to stosowanie ogromnych ilości pestycydów jako ze konopie atakowane są przez szkodniki,grzyby,pleśnie.
    Gorzej z uzależnieniem wśród dzieci i młodzieży, nawet zwierzęta domowe są karmione tym świństwem ,dostępnym jak cukierki w sklepie spożywczym.Zwiększona przestępczość, zatrucia,uzależnienie ,wypadki drogowe ,obniżenie wyników w nauce i w końcu wypadki śmiertelne !!!! takich stron z ostrzeżeniami są setki .Gratuluje owcom pomyślunku!
    http://europe.newsweek.com/unexpected-side-effects-legalizing-weed-328350?rm=eu

    1. Poczytaj sobie jaka jest różnica między naszymi konopiami siewnymi a indyjskimi. Chodzi o nasze, które były uprawiane od pokoleń, wykorzystywane w przemyśle, spożywane. Nagle zabroniono, ciekawe dlaczego? Pewnie za dobry surowiec był? I niektórzy jak maniacy powtarzają mantrę ze konopie to narkotyk nieważne jaka roślina ale konopie ma w nazwie i wystarczy

  4. … z tego co mi wiadomo lobbyści przemysłu drzewnego robili wszystko aby (uwalić) od dawien dawna przemysł konopny… ( liny okrętowe na żaglowcach koszule na … :) wieśniakach nie trzeba by było wycinać tyle drzew .Konopie rosną bardzo szybko do 2 metrów. Specjalna odmiana konopi jest dodawana do banknotów dolarowych bo jest bardzo wytrzymała…i wiele innych np. zdrowotnych …pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.