cola obraz

Coca Cola – historia kokainowego american dream

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

American dream z Coca Colą w roli głównej powoli zmienia się w american pie, albowiem napój, który zyskał popularność na całym świecie uchodzi nie tylko za smaczny, wręcz dla wielu pokoleń kultowy, ale również za groźny dla organizmu, toksyczny i szkodliwy. Co więcej istnieje podejrzenie, że może zawierać ekstrakt z liści kokainy.

Co tak naprawdę jest w Coca Coli? Jakie są jej składniki? Jak wpływa na nasz organizm? Czy skrajnością będzie stwierdzenie, że lepiej zastosować ów napój na zardzewiałe śrubki, aniżeli wlać do swego żołądka?

Pierwszy oryginalny przepis na Coca Colę

Pierwszy oryginalny przepis pochodzi z 1910 roku. To przepis na autentyczną coca colę, który współcześnie został już lekko zmodyfikowany, niekoniecznie w sensie pozytywnym.

W swej pierwotnej wersji Coca cola zawierała:

  • alkohol,
  • wyciągi z cytryn i pomarańczy,
  • Kolendę,
  • cynamon,
  • cukier,
  • gałkę muszkatołową,
  • kwasek cytrynowy,
  • kofeinę,
  • FEkokę, czyli ekstrakt z liści koki, co jest nie lada niespodzianką.

Pomimo, że wielu specjalistów, chemików jest przekonanych, że to oryginalny przepis na napój, firma nigdy tego nie potwierdziła.

Narkotyki w coca –coli?

Skład coca – coli jest tajemnicą, jednakże znaleziony dokument z 1910 roku potwierdza, że znajduje się w niej narkotyk, a nawet, że stąd wywodzi się nazwa napoju.

John Pemberton – farmaceuta – stworzył słynny napój w roku 1840. Początkowo napój pełnił rolę lekarstwa, zawierał kokainę i był jakoby doskonałym sposobem na wszelkie dolegliwości. Leczył bóle brzucha, głowy, niestrawność.

John Pemberton w stworzonym przez siebie napoju zawarł kokainę, gdyż sam był uzależniony od morfiny. Uśmierzał nią ból ran, jakie odniósł w wojnie secesyjnej.

Cudowny świat coca coli przestaje być już tak idealny, jeśli weźmiemy pod uwagę przeszłość napoju, uzależnienie jego twórcy, oraz fakt, że kokaina najprawdopodobniej dalej znajduje się w tejże recepturze.

Czerwono –biała marka od początku nie zmieniła swego wizerunku, jednakże czy dziś również dodaje się do napoju kokainę?

 Ray Rogers kontra wielki koncern

Ray Rogers jest założycielem grupy „Zabójcza Cola” i od 10 lat zajmuje się badaniem składu napoju, a także jego wpływem na ludzki organizm. Wedle jego okazuje się, że receptura sporządzania napoju jest całkowitą tajemnicą, nawet dla pracowników koncernu. Koncentrat zawarty w napoju wytwarzany jest w innym miejscu, dlatego pracownicy jedynie mieszają go z wodą i napełniają butelki. Rogers odkrył, iż koncentrat napoju przywożony jest w beczkach z siatką z oznakowaniem, iż zawiera niebezpieczne substancje. Co więcej jest przekonany, że w porcie w New Jersey firma odbiera po kryjomu brazylijską kokainę.

Wedle słów pracowników koncentrat przed rozcięczeniem z wodą jest tak mocny, iż może rozpuścić farbę. Na pewno koncentrat jest żrący i wcale nie składa się z cukru oraz naturalnych barwników.

Sami możemy łatwo zauważyć, że coca cola radzi sobie lepiej w czyszczeniu toalety aniżeli specjalnie do tego celu przeznaczone środki chemiczne.

Można, więc zapytać, dlaczego rząd pozwala na produkcję napoju, którego skład od zawsze starano się zachować w tajemnicy?

Zdaniem Rogersa właściciele Coca Coli ukrywają przepis i mówią o tajnej recepturze nie, dlatego iż boją się, że inna z firm wykorzysta go w swej produkcji, lecz dlatego, że faktycznie napój zawiera kokainę, która nigdy nie zostanie wyszczególniona na etykiecie butelki.

Czy słów Rogersa można uznać jedynie za teorię? Jeśli tak nawet tak jest to teza kokainy w coli jest tak mocna, że w stanie California istnieje zakaz jej sprzedaży, a także spożywania w szkołach.

Tajemnicą jest i pewno jeszcze długo nikt nie udowodni firmie dodawania ekstraktu z liści kokainy do napoju, jednakże już teraz znamy inne substancje w nim zawarte, które są bardzo groźne, toksyczne a wręcz żrące dla naszego organizmu. Pijąc coca – colę sami, na własne życzenie niszczymy się od środka!

Znana zawartość coli tak samo groźna jak kokaina

Coca cola sama w sobie jest trucizną, albowiem nie tylko zawiera ogromne ilości cukru, który prowadzi do otyłości i szeregu innych chorób, ale ma także szereg substancji rakotwórczych. Przyjrzyjmy się tym najbardziej groźnym:

  • Karmel – ( nie mówimy o postaci topionego cukru). Mike Jacobson Dyrektor Centrum Nauki w Interesie Publicznym dowiódł, że karmel przemysłowy zawiera wiele substancji rakotwórczych. Grzech wytwórców tego barwnika polega na tym, że do cukru dodają amoniak i siarczyny, a następnie mieszają go pod wysokim ciśnieniem. Tym samym wytwarzają się dwie bardzo groźne substancje o nazwach 2-MI oraz 4-MI. Są one odpowiedzialne za raka płuc, raka wątroby, raka tarczycy, raka przełyku oraz białaczkę. Amoniak sam w sobie jest związkiem niezwykle agresywnym, dlatego używa się go w produkcji akumulatorów ołowiowych, farb do włosów, czy też rozjaśniaczy. Skład karmelu odpowiada za kolor, a także tworzenie się nowych groźnych związków. W stanie California istnieje nakaz umieszczania na opakowaniach napojów informacji o występowaniu 4-MI z zaznaczeniem, że ma charakter rakotwórczy.

 

  • Cukier – w 100 g coli mamy aż 5 łyżeczek cukru, a nie trzeba nikomu wyjaśniać, że powoduje on cukrzycę, otyłość, próchnicę i wiele innych chorób.

 

  • Kwas fosforowy obecny jest nie tylko w coli, ale również w jajkach, mięsie i wielu innych produktach. Różnica jest jednak tak, że ten w napoju wytwarzany jest w fabrykach. Można go wytworzyć dzięki wystawieniu fosforanu wapnia na działanie kwasu siarkowego. Oprócz produkcji coca coli kwas ten wykorzystuje się do tworzenia płynu antykorozyjnego, odkamieniacza a także płynu do lutowania. W organizmie mieszając się z wapniem niszczy kości i szkliwo.

 

Co się dzieje w organizmie po wypiciu coli?

Wedle przeprowadzonych badań w ciągu 10 minut po wypiciu coli do naszego organizmu trafia około 10 łyżek cukru. Czujemy, więc nagły przypływ energii i wręcz niespożytą siłę.

Po 10 minutach na colę zaczyna reagować wątroba i w rezultacie wypełnia się insuliną.

Po 40 minutach zostaje zaobserwowana cała kofeina. Źrenice są rozszerzone, zaś to działanie na organizm można porównać do amfetaminy. Wzrasta ciśnienie krwi, a wątroba do krwiobiegu przekazuje jeszcze większe ilości cukru.

50 minut później zwiększa się produkcja dopaminy, która stymuluje ośrodki przyjemności w mózgu. Fizycznie jest to reakcja identyczna jak na heroinę, ludzi po prostu czują się szczęśliwsi. Po ustaniu działania substancji nasz nastrój ulega obniżeniu. Czego więc potrzebujemy? Kolejnej coca coli. Mamy, więc huśtawkę nastrojów, która prowadzi prosto do uzależnienia. Nie trzeba nawet nadmieniać, że coca cola w większych ilościach prowadzi do cukrzycy oraz wystąpienia nowotworu.

Na koniec zacytuję zarzuty, jakie dotychczas postawiono firmie produkującej Coca Colę:

 

Jeżeli wypiłeś już całą puszkę coli, to właśnie dostarczyłeś do organizmu równowartość 7 dużych (5g) kostek cukru! W normalnych warunkach powinno to wywołać u Ciebie odruch wymiotny, ale zawarty w coli kwas fosforowy zakwasza ją i stąd wrażenie orzeźwienia.

 

[20 minut po wypiciu puszki Coli] stężenie cukru we krwi gwałtownie wzrasta, wystawiając organizm na pierwszą próbę. Trzustka zaczyna produkować ogromne ilości insuliny. Tylko w ten sposób Twoje ciało będzie mogło przetworzyć nadwyżkę cukru w tłuszcz, który jest łatwiej przyswajany przez organizm. W wyniku tego procesu tłuszcz zostaje zmagazynowany w postaci kuleczek. Co prawda są one mało estetyczne, ale za to przez pewien czas nieszkodliwe – natomiast nadmiar glukozy we krwi jest jak śmiertelna trucizna. Jedynie wątroba jest w stanie magazynować glukozę, ale tylko w ograniczonym stopniu.

 

[40 minut po wypiciu puszki Coli] większość kofeiny zawartej w Coli zostaje wchłonięta przez organizm. Kofeina powoduje rozszerzenie źrenic oraz podnosi ciśnienie krwi. W tym samym momencie podnosi się stężenie cukru w wątrobie, co powoduje uwolnienie cukru do krwi.

 

[45 minut po wypiciu puszki Coli] organizm zaczyna produkować zwiększoną ilość dopaminy. Dopamina to hormon stymulujący „ośrodek przyjemności” w mózgu. Taka sama reakcja występuje po zażyciu heroiny. To nie jedyna wspólna cecha łącząca narkotyki i cukier. Od cukru również można się uzależnić. I to do tego stopnia, że w jednym z badań wykazano, że cukier uzależnia silniej od kokainy4. Nic, więc dziwnego, że osoba uzależniona od coli zachowuje się przed jej wypiciem jak narkoman na głodzie.

 

[60 minut po wypiciu puszki Coli] stężenie cukru we krwi znacznie się obniża (stan ten nazywamy hipoglikemią), a wraz z nim obniża się również poziom energii oraz koncentracji.

 

(…) kwas fosforowy, który zaburza metabolizm wapnia i powoduje osteoporozę oraz rozmiękanie kości i zębów (…).

 

(…) cukier, który przyczynia się do zachorowania na cukrzycę, choroby układu krążenia, artretyzm i choroby nowotworowe oraz do powstawania przewlekłych stanów zapalnych (…).

 

(…) aspartam, który powoduje aż 92 skutki uboczne, w tym guzy mózgu, epilepsję, nadwrażliwość emocjonalną i cukrzycę (…).

 

Ponadto kwaśny odczyn coli jest zabójczy dla zębów. Czy zauważyłeś, jak po wypiciu coli zgrzytają Ci zęby? Cola ma więcej kwasu niż sok z cytryny, można jej, więc używać do odrdzewiania metalu (spróbuj zostawić zardzewiałą monetę w coli na pół godziny i zobacz, co się stanie). Jeżeli często pijesz colę, szkliwo Twoich zębów może stać się porowate, zżółknąć lub zszarzeć.

 

 

9 comments on “Coca Cola – historia kokainowego american dream

  1. Cola zawiera ogromną ilość sztuczności, jest bardzo niebezpiecznym środkiem żrącym…a my dajemy ja swoim dzieciom – jak tak można?

  2. idiotyzmem jest dawać dzieciom (zresztą dorosłym też) to świństwo do picia. Cukier jest tu w mega ilościach, a cola całym swoim składem po prostu truje.

  3. Całkiem możliwe że coś tam jest ponieważ już dwa razy wychodziłem z uzależnienia od coca coli. Lepiej pić na orzeźwienie wodę, herbatę, zwłaszcza zieloną, ..a chyba na tych pełnoletnich nawet piwo lepsze niż cola…

  4. Ha, gdzieś czytałem że właśnie krasnodrzew pospolity (erythroxylum coca) i cola acuminata (kola) były głównymi składnikami w dawnym napoju zwanym jako ekologiczny energy drink, a tera to masakra, mogę nią polewać gwinty na śruby od wózka by później móc je odkręcić

  5. Mój dziadek zawsze używa koli jak mu łańcuch w rowerze zardzewieje po zimie…żaden smar nie jest tak silny jak cola :D

  6. W N. Yersy normalnie w porcie można odebrać kokainę, jak naczynia, ubrania itp. Nikt z tego afery nie robi…nic więc dziwnego, że może być dodawana do Coli

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.